Sprawdza się też znakomicie jako wykończenie najprostszych i najsmaczniejszych rozwiązań- plasterki jabłek posmarowane masłem orzechowym, posypane granolą i wiórkami kokosowymi.
A przy okazji poświątecznego sprzątania "doprawiłam" kutię granolą. Sami widzicie, rozwiązań jest co niemiara! Warto mieć swoją własną granolę zamkniętą w puszce gdzieś, głęboko w kuchennej szufladzie, bo przewyższa niejedną mieszankę museli bez smaku, którą czasem ratują skąpo rzucone twarde jak skała i niemożliwie słodkie suszone owoce.
Granola podstawowa
2 szklanki płatków owsianych
3 łyżki sezamu
szklanka mieszanki orzechów
szklanka mieszanki orzechów
3 łyżki pestek dyni
3 łyżki pestek słonecznika
2 łyżki miodu
łyżka oleju
Wszystko razem wymieszać, wyłożyć do naczynia żaroodpornego i zapiekać przez 30min w temperaturze 180 stopni lub w zależności od piekarnika na oko- aż granola będzie złocista.
Oczywiście dobór składników jest dobrowolny, można dodać również wiórki kokosowe, suszone owoce, cynamon, kardamon, kakao, skórkę pomarańczy- widziałam również przepis na granolę dyniową, bananową... Polecam zainspirowanie się tym oraz tym
Oczywiście dobór składników jest dobrowolny, można dodać również wiórki kokosowe, suszone owoce, cynamon, kardamon, kakao, skórkę pomarańczy- widziałam również przepis na granolę dyniową, bananową... Polecam zainspirowanie się tym oraz tym